Login Accedi ^
Italiano
Registrati
Registrati su Weekeep! Trova i tuoi amici di Facebook, organizza i tuoi viaggi e visita oltre 1.000.000 eventi in tutto il mondo!
Accedi con Facebook
Accedi con Google+
Facebook Google+
X
RISULTATI
MAPPA
DETTAGLIO
$mapTile_Titolo
$mapTile_Immagine
$mapTile_Indirizzo
$mapTile_LastMinute
$mapTile_Durata
Località
Dormire
Mangiare
Offerte Speciali
Eventi
Mostra tutte le 7 categorieMostra meno categorie
Mostra tutte le 11 LOCALITAMostra meno località
Mostra tutte le 23 sistemazioniMostra meno sistemazioni
PREZZO : da € a
OSPITI :
CAMERE :
STELLE : da a
Mostra tutte le 13 categorieMostra meno categorie
Mostra tutte le 13 categorieMostra meno categorie

CYGAN I JENNY, ŻYJĄ ZA KRATAMI ... A NIE PO TO URATOWANO IM ŻYCIE, APELUJEMY DO SERC I SUMIEŃ ZWIERZ

Rzeszów, Poland Staromieście, Rzeszów, Polonia
Google+

TELEFONY : KARINA BODES ORGANIZATOR 514360672

Cygan to pies średniej wielkości o krótkiej, czarno-podpalanej sierści obecnie w wieku ok. 11 lat. Do schroniska trafił 4 lata temu. Został znaleziony w skrajnym stanie, po ciężkim wypadku samochodowym, po którym jego właściciel próbował go w bestialski sposób dobić. Przez wiele tygodni trwała walka o życie i zdrowie Cygana.

Ta walka została wygrana - dziś Cygan jest otwartym i wesołym psem, aczkolwiek pozostała mu pewna rezerwa wobec nieznajomych. Mimo dramatycznych doświadczeń, nie utracił wiary w człowieka, z radością wita swoich opiekunów i inne znajome osoby. Jest w stanie zaakceptować każdą osobę, która da mu szansę, również dzieci. Cygan jest świetnym stróżem, ma silny instynkt terytorialny i nie zawaha się pogonić intruza ze swojego rewiru. Cygan potrzebuje opiekuna zrównoważonego, konsekwentnego, spokojnego, mającego wiedzę oraz doświadczenie w prowadzeniu psów po przejściach. Cygan potrafi chodzić na smyczy, bardzo chętnie chodzi na spacery, toleruje inne psy o ile są płci przeciwnej. Istnieje możliwość sprawdzenia stopnia jego tolerancji wobec kotów (na życzenie chętnych osób). Jest zaszczepiony,odrobaczony i wykastrowany, posiada książeczkę zdrowia. I wciąż czeka w rzeszowskim schronisku dla zwierząt na swojego człowieka.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=RLFmsyPvp_0

HISTORIA CYGANA z relacji Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Praw Zwierząt

Styczeń 2009

Na telefon alarmowy RSOZ zadzwoniła mieszkanka Kamienia gmina Sokołów Małopolski. z prośbą o pomoc dla maltretowanego psa. Pies tydzień temu wpadł pod samochód, został ranny, miał złamaną tylną łapkę. Właściciel nie udzielił mu żadnej pomocy, nie zawiózł do weterynarza. Gospodarz zwyrodnialec po tygodniu doszedł do wniosku, że jak mu przez tydzień samo nie przeszło, to mu już nie przejdzie i czas go dobić.

Z relacji sąsiadki,około godz 10.00 zwyrodnialec zawołał kulejącego psa do stodoły, zawiązał mu do obroży (obroża to sznur konopny 4-ro krotnie obwiązany wkoło szyi) sznurek od snopowiązałki, przytrzymał psa i uderzył orczykiem w głowę. Pies zaczął potwornie skowyczeć. Sąsiadka, usłyszawszy to, wybiegła z domu i zareagowała krzykiem. Pies nadal wył z bólu. Telefonicznie zwróciła się do Komisariatu Policji w Kamieniu o pomoc cierpiącemu zwierzęciu Tymczasem zwyrodnialec, zmęczony katowaniem, ciągnie nieprzytomnego psa uwiązanego na sznurku w stronę pola.Po godzinie Policja przyjechała i, o zgrozo, odjechała, pozostawiając niezabezpieczone narzędzie zbrodni i co najważniejsze- żyjącego cierpiącego psa w rękach oprawcy, bez stosownego zabezpieczenia. To na sąsiadce spoczął ciężar zabezpieczenia narzędzia zbrodni oraz ochrona psa przed oprawcą. Czas mijał, nikt nie przejmował się losem psa... Tyle wkoło domów, a w nich przecież mieszkają ludzie!!! Cygan (to imię psa ) podnosił się ze trzy razy, potwornie wyjąc z bólu. O godz 13 sąsiadka zadzwoniła do Schroniska "Kundelek" w Rzeszowie, stąd natychmiast wyruszyła pomoc. Na miejscu dokonaliśmy szokującego odkrycia: w zaroślach, pod walącym się płotem, leżało nieprzytomne zwierzę, dawało jednak nikłe odznaki życia.Wstępnie zabezpieczone przez weterynarza zwierzę natychmiast przewieźliśmy do rzeszowskiej lecznicy Jamnik. Pomimo wstępnych złych rokowań usilne zmagania o życie psa do późnych godzin. okazały się zbawienne. Psina powoli odzyskiwała przytomność. Jego stan jest ciężki, ale stabilny. Duży, wręcz ogromny krwiak w okolicach czaszki, pęknięcie czaszki, obrzęk mózgu, złamanie otwarte kończyny tylnej z martwicą kości - to najpoważniejsze i groźne obrażenia.

Z dnia na dzień c Cyganem jest coraz lepiej. Ten wiejski kundelek tak bardzo pragnął ŻYĆ, a my mu tego życzyliśmy z całego serca. To prawdziwy twardziel.

Luty 2009
Operacja łapy od strony technicznej była trudna, stracił dużo krwi, otrzymał preparaty krwiopochodne, ALE WSZYSTKO SIĘ UDAŁO. CYGAN BĘDZIE MIAŁ 4 SPRAWNE ŁAPY! Po ściągnięciu gipsu już na pierwszy rzut oka widać, ze rana operacyjna jest sucha wszystko ładnie jest zagojone. Noga zrasta się prawidłowo i co bardzo cieszy szczególnie w dolnej części gdzie kość była zmiażdżona. Tym razem został założony krótki gips co ułatwi mu rehabilitację. Krótko mówiąc Cygan będzie miał 4 łapy i co jest najważniejsze jego psychika jest w porządku. Ten pies zaakceptował schronisko jako swój dom widać, że jest mu tu lepiej niż u właściciela i dlatego tak szybko powraca do zdrowia.

Kwiecień 2009
Cygan już bez gipsu i kołnierza, łapa uratowana, pies czuje się dobrze, brakuje mu tylko domu i opiekuna, który go nie zawiedzie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Jenny to suczka dość dużych rozmiarów (do połowy uda) w wieku ok. 6 lat. Ma piękną długą sierść w kolorze czarno-podpalanym. Jest zdystansowana do ludzi i bardzo nieufna. Wcześniej nie akceptowała smyczy, obecnie dzięki wytrwałości opiekunów Jenny chodzi na smyczy, nie wzbrania się przed zapinaniem jej do obroży.

Historia Jenny nie jest tak burzliwa jak historia jej kolegi z kojca. Została znaleziona w okolicy giełdy samochodowej, gdzie przez jakiś czas się tułała. Gdy trafiła do schroniska była psem całkowicie dzikim, panicznie bała się wszystkiego, na wybieg musiała być wynoszona. Nie wiemy co było przyczyną tak silnego lęku, można się jedynie domyślać... nie akceptowała obecności człowieka, nie pozwalała do siebie podejść. Obecnie Jenny wciąż pozostaje zdystansowana, pozwala jednak na dotyk (widać, że sprawia jej przyjemność), na zabiegi pielęgnacyjne, czasami podejdzie na zawołanie. Proces socjalizacji wciąż trwa i dzięki wytrwałości nowego opiekuna z pewnością Jenny ma szansę na zbudowanie w sobie zaufania do człowieka. Jest bardzo przywiązana do Cygana, swojego kolegi z kojca. Z nim chętnie wychodzi na spacery, stara się trzymać ciągle blisko niego.

Veniteci a trovare
il 31 dicembre 2014

Che Tempo fa

Recensioni

Caricamento...
Caricamento...
In questa zona i nostri Partner offrono: